Obecnie widoczny jest wyraźny zwrot w strategii – banki coraz częściej wychodzą z inicjatywą polubownego zakończenia sporu, oferując nawet całkowite umorzenie zadłużenia. Tego rodzaju propozycje kierowane są zwłaszcza do osób, które spłaciły już wartość nominalnego kapitału i wielokrotnie odrzucały wcześniejsze oferty.
Choć takie działania mogą wydawać się atrakcyjne, w rzeczywistości stanowią element strategii minimalizowania strat wynikających z przegrywanych procesów sądowych.
Ugody coraz mniej przekonujące po wyrokach TSUE
Po przełomowych rozstrzygnięciach unijnego trybunału w 2023 roku – w tym dotyczących naliczania odsetek ustawowych od dnia wezwania do zapłaty – zainteresowanie ugodami spadło. Mimo coraz lepszych warunków proponowanych przez banki, liczba podpisywanych porozumień nie wzrasta. Coraz więcej konsumentów decyduje się na drogę sądową, która daje wymierne i trwałe korzyści.
„Zerowe” saldo – pozorna korzyść
W niektórych przypadkach instytucje oferują umorzenie całego wskazanego przez siebie zadłużenia w zamian za zrzeczenie się wszelkich roszczeń przez kredytobiorcę. Konstrukcja tego typu ugody opiera się jednak na saldzie, które najczęściej powstało w wyniku stosowania wadliwych klauzul indeksacyjnych. W efekcie klient rezygnuje z dalszych roszczeń, choć w sądzie mógłby uzyskać nieporównywalnie większe świadczenia.
Dlaczego droga sądowa bywa korzystniejsza?
Postępowania sądowe w sprawach walutowych nie tylko prowadzą do unieważnienia umowy, ale też otwierają drogę do odzyskania nadpłaconych rat wraz z ustawowymi odsetkami. Aktualnie ich wysokość wynosi 11% rocznie, co przy kilkuletnich procesach oznacza dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych dodatkowej rekompensaty. W przypadku kredytów spłacanych bezpośrednio w walucie obcej, rozliczenie uwzględnia również różnice kursowe. Dotyczy to nie tylko zobowiązań frankowych, lecz także takich jak kredyt w GBP, w którym podobnie występują wahania kursowe wpływające na wysokość zwrotu.
Ugoda czy pozew?
Z danych wynika, że banki przegrywają ponad 98% spraw sądowych dotyczących kredytów walutowych. Nic dziwnego, że coraz częściej próbują przedstawić ugody jako jedyną rozsądną alternatywę. W rzeczywistości dla większości kredytobiorców droga sądowa pozostaje rozwiązaniem zdecydowanie korzystniejszym – i to zarówno pod względem finansowym, jak i prawnym.