Mowa o osobach, które spłacały swoje zobowiązania bezpośrednio w helweckiej walucie i obecnie dochodzą swoich praw przed sądem, dążąc do unieważnienia umowy kredytowej.

Bezpośrednia spłata we frankach – podstawa roszczeń walutowych
W przypadku spłaty kredytu bezpośrednio w CHF, kredytobiorca w toku postępowania sądowego ma możliwość dochodzenia zwrotu nadpłat właśnie w tej walucie. Obowiązuje tu zasada: w jakiej walucie spłacano kredyt, w takiej można dochodzić zwrotu. Gdy kredyt był spłacany w PLN – roszczenia mają charakter złotówkowy, natomiast w przypadku CHF – kredytobiorca może domagać się tej samej waluty, ale po obecnym, znacznie wyższym kursie.

Przykładowe korzyści kursowe:
Tabela wskazuje, że wzrost kursu waluty oznacza dla kredytobiorcy wyraźną przewagę – jedynie z tytułu różnic kursowych możliwe jest uzyskanie zwrotu wyrażonego w dziesiątkach tysięcy złotych.

Odsetki ustawowe – dodatkowe źródło korzyści
Oprócz zysku kursowego, na uwagę zasługuje również kwestia odsetek ustawowych za opóźnienie. Aktualna stawka wynosi 11% rocznie. Oznacza to, że za każdy rok trwania postępowania sądowego naliczane są znaczne sumy, powiększające wartość roszczeń kredytobiorcy.

Kwestia ta została jednoznacznie uregulowana w uchwale Sądu Najwyższego, zgodnie z którą w przypadku nieważności umowy każda ze stron może dochodzić zwrotu nienależnego świadczenia. Sąd potwierdził także, że od momentu wymagalności świadczenia bank zobowiązany jest do wypłaty odsetek, nawet jeśli roszczenia dotyczą różnych walut.

Korzyści z procesu mogą być wielowymiarowe
Łączne korzyści z unieważnienia umowy obejmują:
– zwrot wpłat,
– różnice kursowe,
– odsetki ustawowe,
co przekłada się na nawet kilkusettysięczne kwoty na rzecz kredytobiorcy. Skala zysku zależy zarówno od wysokości roszczeń, jak i czasu trwania sporu.

Ugody – wciąż nieopłacalne mimo zabiegów banków
Banki w ramach ugód często proponują przewalutowanie kredytu po preferencyjnym kursie i częściowe umorzenie zadłużenia. W praktyce jednak po zawarciu ugody kredyt staje się zobowiązaniem w złotówkach, opartym na zmiennej stawce WIBOR, która obecnie osiąga bardzo wysokie poziomy.

W efekcie zysk z ugody zostaje skonsumowany przez wysokie odsetki, a kredytobiorca nie tylko nie odzyskuje nadpłat, ale traci możliwość dochodzenia odszkodowania za wcześniejsze nieprawidłowości w umowie. W obecnych warunkach ekonomicznych oraz przy istniejącym orzecznictwie, ugoda najczęściej okazuje się rozwiązaniem nieopłacalnym.

Banki wypłacają świadczenia w złotówkach i frankach – przykłady wyroków
W jednej z niedawnych spraw sądowych, po unieważnieniu umowy, bank zobowiązany został do zwrotu zarówno kwoty w PLN, jak i znacznej sumy w CHF wraz z odsetkami. Łączna wartość świadczenia przekroczyła 350 tys. zł oraz 90 tys. franków. Spór trwał niemal trzy lata i zakończył się oddaleniem apelacji banku.

W innym przypadku, po zaledwie 15 miesiącach, sąd unieważnił umowę kredytową i zasądził zwrot blisko 300 tys. zł oraz ponad 85 tys. CHF. Oba przypadki miały wspólny mianownik – wykrycie niedozwolonych postanowień umownych i zastosowanie tzw. teorii dwóch kondykcji.

Podsumowanie
Dla kredytobiorców, którzy zdecydowali się na proces, rosnący kurs franka i utrwalona linia orzecznicza dają przewagę w sporze. Właśnie dlatego droga sądowa – a nie ugoda – w większości przypadków okazuje się najlepszym wyborem, co potwierdza rosnąca liczba pozwów o kredyt we frankach kraków.