W praktyce prawo wygląda inaczej – najważniejszy jest status konsumenta oraz cel, w jakim kredyt został zaciągnięty. Analiza sądu zawsze odnosi się do chwili podpisania umowy, a nie późniejszych działań kredytobiorcy.

Status konsumenta określa się na podstawie celu umowy. Jeśli kredyt został wzięty na cele prywatne, kredytobiorca może korzystać z ochrony przewidzianej w dyrektywie 93/13/EWG. Nie ma znaczenia, że później nieruchomość została wynajęta albo zarejestrowano w niej działalność. Sam fakt posiadania kilku mieszkań również nie pozbawia prawa do ochrony konsumenckiej.

Sąd szczegółowo bada, czy dochody z wynajmu mają charakter dodatkowy, czy też stanowią główne źródło utrzymania kredytobiorcy. Jeśli wynajem jest działalnością zorganizowaną i profesjonalną, mogą pojawić się podstawy do uznania, że dana osoba działała jako przedsiębiorca – a wówczas ochrona konsumencka nie ma zastosowania.

W sprawach frankowych rozróżnienie to ma kluczowe znaczenie. Konsument może skutecznie powoływać się na niedozwolone klauzule umowne i korzystać z szerokiej ochrony prawnej. Przedsiębiorca takiej możliwości nie ma, choć wciąż może dowodzić, że umowa była sprzeczna z prawem lub nieuczciwa. Każdy przypadek rozpatrywany jest indywidualnie, a decydują dowody, dokumentacja i zeznania, a nie sama liczba posiadanych mieszkań.

Podsumowując – ani wynajem nieruchomości, ani posiadanie kilku lokali nie przekreśla szansy na unieważnienie kredytu. Kluczowe jest ustalenie celu umowy na dzień jej zawarcia oraz wykazanie, że kredytobiorca działał jako konsument.