Przewaga pozwu nad ugodą wynika przede wszystkim z opłacalności tego rozwiązania. W ponad 95% spraw sądy stają po stronie kredytobiorców, unieważniając wadliwe umowy. Skutkiem tego jest całkowite pozbycie się zobowiązania, co daje znacznie większe korzyści niż jakiekolwiek porozumienie polubowne.

Świadomość ryzyka z tym związanego sprawia, że banki systematycznie zwiększają rezerwy na potencjalne przegrane procesy. W pierwszym kwartale 2023 roku PKO BP dodał do rezerw niemal miliard złotych, mBank ponad 800 milionów, a Deutsche Bank kredyt we frankach obciążył wynik dodatkowymi milionami złotych. Takie działania mają zabezpieczyć instytucje finansowe przed skutkami rosnącej liczby przegranych spraw.

Wszystko wskazuje na to, że banki nie są w stanie zatrzymać fali pozwów. Narracja o popularności ugód staje się coraz mniej przekonująca, a kolejne zwiększanie rezerw pokazuje realną skalę problemu po stronie sektora finansowego. Trend jest jasny – frankowicze wybierają sądy, licząc na trwałe i korzystne rozwiązanie swoich sporów.